Młodym osobom trudno jest zdobyć pracę. Bezrobocie wśród osób do 24. roku życia wynosi 30 proc. W Europie są kraje, w których nie pracuje, nie uczy się i nie dokształca większość osób w tym wieku. W Polsce absolwenci chcą pracować, ale firmy nie chcą ich zatrudniać.

Zdobywanie doświadczenia zawodowego

Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Kryzys finansowy sprawił, że przedsiębiorstwa musiały ciąć koszty. Ograniczyły więc zatrudnienie albo zaczęły zatrudniać na umowy cywilnoprawne, od których składki są o wiele mniejsze niż od umów o pracę (albo w ogóle ich nie ma jak w przypadku umów o dzieło).

Upowszechnienie się umów zleceń i o dzieło stało się patologią polskiego rynku pracy. Firmy zaczęły nadużywać tej formy zatrudnienia. W praktyce wygląda to tak, że podmioty zawierają umowę cywilnoprawną, ale charakter świadczonej przez pracowników pracy przypomina stosunki z umowy o pracę. Zatrudniony przychodzi do konkretnego miejsca, na konkretną godzinę i wykonuje konkretne czynności pod okiem przełożonego.

Młodzi ludzie nie mają jednak wyboru. Jeśli chcą się utrzymać albo chociaż usamodzielnić, muszą przystać na takie warunki. Nie każdy może przeczekać trudną sytuację na studiach czy w szkole policealnej. Za kształcenie też trzeba zapłacić. Uczeń czy student też musi coś jeść, w coś się ubrać, nie wspominając o tym, że ma prawo do relaksu i rozrywki.

Co najlepsze?

Pewnym rozwiązaniem są praktyki studenckie. To opcja dobra dla tych, którzy chcą zdobyć doświadczenie zawodowe, będąc jeszcze na studiach. Zaletą praktyk jest również możliwość ich dopasowania do rozkładu zajęć na uczelni. W końcu to nauka pozostaje (pozostać powinna) na pierwszym miejscu.

Dzięki tej formie aktywności zawodowej młody człowiek może zwiększyć swoje szanse na zdobycie angażu. Musi tylko pokazać się pracodawcy z dobrej strony, czyli być pracowitym, sumiennym, kreatywnym, elastycznym. Jeśli damy się poznać właścicielowi firmy z takiej strony, zapewne zechce skorzystać z naszych usług w przyszłości, gdy będzie potrzebować nowych rąk do pracy.

Praktyki mogą zaowocować innymi formami współpracy. Może się stać tak, że po zakończeniu nauki wolontariusz założy własny biznes. Będzie potrzebować kontrahentów, podwykonawców. Wówczas zgłosi się do przedsiębiorstwa, w którym odbywał praktykę. Jeśli jego szef uzna, że zaprezentowany przez byłego praktykanta projekt rokuje, na pewno przyjmie jego ofertę. To ułatwi biznesowy start.

Przy wyborze praktyk trzeba jednak uważać. Niektóre podmioty wykorzystują stażystów. Nie płacą im, ale oczekują wywiązywania się z obowiązków. By uniknąć takich nieprzyjemności, można składać wnioski tylko do tych zakładów, które są uczciwe i wiarygodne.

Jak to ustalić? To proste. Pomoże nam w tym certyfikat rzetelności, czyli wyróżnienie przyznawane organizacjom spełniającym określone kryteria. Opinie o certyfikacie Rzetelnej Firmy wskazują, że narzędzie to bardzo przydaje się tak kontrahentom, jak i klientom.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sekrety mowy ciała

Wbrew pozorom komunikaty to nie tylko słowa, które wypowiadamy. Znaczenie ma również wiele innych elementów aktu komunikacji, z których możemy...

Zamknij